Czasami myślę sobie, że te moje " staruszki" wymagają wiele pracy i pieniędzy, ale kiedy całą rodzinką jedziemy na małą wycieczkę garbuskiem i wszyscy ludzie ,aż przystają żeby na nas popatrzeć, a dzieci nam machają...........bezcenne;)
piątek, 27 kwietnia 2012
Marzenia się spełniają....
Odkąd tylko pamiętam marzyłem o vw garbusie.Kilka lat temu moje marzenie się spełniło i stałem się właścicielem garbuska. Moja najmłodsza córka , która ma 3 latka,miłość do garbusów odziedziczyła po mnie. Jak ona się cieszy , gdy widzi garbusa.Jeśli płacze to pomoże tylko film o garbusach,a w zimę , gdy "garbusek śpi" razem chodzimy odwiedzadź go w garażu.
Czasami myślę sobie, że te moje " staruszki" wymagają wiele pracy i pieniędzy, ale kiedy całą rodzinką jedziemy na małą wycieczkę garbuskiem i wszyscy ludzie ,aż przystają żeby na nas popatrzeć, a dzieci nam machają...........bezcenne;)
Czasami myślę sobie, że te moje " staruszki" wymagają wiele pracy i pieniędzy, ale kiedy całą rodzinką jedziemy na małą wycieczkę garbuskiem i wszyscy ludzie ,aż przystają żeby na nas popatrzeć, a dzieci nam machają...........bezcenne;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz